D Archives | Bohateron

Serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na wykorzystywanie plików cookies.

Akceptuję

1 sierpnia dzień był troszkę chmurny, deszczyk drobny. Wiem, że do godziny pierwszej przemokłam totalnie. O pierwszej wróciłam do domu, przebrałam się w letnią sukienkę. Było już piękne słońce. Wyszłam i poszłam na drugą część patrolowania w ten sam rejon. Zbliża się wpół do piątej, ruch duży, bo to zawsze pora ruchu. Raptem zaczęły się strzały z różnych stron.

 

Archiwum Historii Mówionej: LINK

Ludzie pisali listy, dawali nam do skrzynki, my przynosiliśmy do konserwatorium. Tam był pierwszy przegląd, z tym że jeden z wojskowych robił tak zwaną cenzurę. Harcmistrz przybijał stempel i reszta roznosiła listy pod wskazany adres. To była uboczna działalność, bo inna to była działalność łącznika, czyli człowiek przenosił rozkazy, przenosił jedno i drugie.

 

Archiwum Historii Mówionej: LINK

Przez te pierwsze godziny utrzymywałam łączność między dowództwem obwodu a Zgrupowaniem «Żaglowiec». To było na Mickiewicza 20, tam mieli dowództwo. Tam biegałam, że tak powiem. Początkowo Mickiewicza chodziłam, ale jak wlazłam na czołg, a raczej czołg na mnie wszedł, to inną trasę sobie potem wybierałam – Czarnieckiego, parkiem, jakoś tak, bokami.

 

Archiwum Historii Mówionej: LINK